• Nasz profil

          • Patron

          • Opracowała – Katarzyna Strzelczak - Kopeć
             

            Zofia Jaroszewicz - „Kasia”
             

            Urodziła się 7 maja 1920 r. we Włochach pod Warszawą. Ojciec pracował w Zakładach Rolniczych, matka zajmowała się domem. W wieku trzech lat Zosia wraz z rodziną przeprowadza się do Brwinowa pod Warszawą. Do gimnazjum uczęszczała w Warszawie przy ul. Barbary.

            Zosia była harcerką. W ramach tej organizacji między innymi angażowała się w pomoc ludziom biednym. W latach trzydziestych w Polsce panowała bieda i nędza.

            Po kilku latach Zosia zamieszkała w Warszawie na Okęciu, następnie na Grochowie. Zosia była wrażliwa na cierpienie ludzkie. Chciała zostać lekarzem i pomagać ludziom.

            Zosia była dziewczyną słabego zdrowia. W dzieciństwie przebyła szkarlatynę. Często chorowała. Przez jakiś czas nosiła gorset z powodu odwapnienia kręgów. Parokrotnie leżała w szpitalu. Zosia była bardzo koleżeńska i systematyczna w nauce. Z uporem dążyła do wytyczonych celów. Była wrażliwą a jednocześnie silną osobą. Pisała wiersze. W 1938 r. Zosia zdaje Maturę. Następnie zdawała egzaminy na studia medyczne w Wilnie na Uniwersytet im. Stefana Batorego. Niestety zabrakło jej punktów i nie dostała się na medycynę. Rozpoczęła studia na kierunku – fizyka i chemia.

            We wrześniu 1939 r. wybucha II Wojna Światowa. Zosia jest wtedy w Warszawie. Udziela się w organizacjach młodzieżowych. Zajmuje się wraz z innymi młodymi ludźmi organizacją żywności, odzieży i lokali dla ludzi, którzy utracili swoje domy. Po wkroczeniu Niemców do Warszawy Zosia wraz z młodzieżą uruchamiają drukarnię. Drukują i rozprowadzają po Warszawie nielegalną gazetę. Zosia pracuje także w Ośrodku Pomocy Społecznej. W 1941r. Zosia działa w konspiracji w tzw. „Grupie akademickiej, studenckiej”.

            Grupa ta skupiała młodą inteligencję. Celem działalności tej grupy było samokształcenie, pogłębianie wiedzy społeczno-praktycznej. „Grupa Akademicka” wydawała „Biuletyn Radiowy”. Członkowie grupy rozprowadzali gazetę po dzielnicach Warszawy.

            W sierpniu 1941 r. zostaje utworzony Związek Walki Wyzwoleńczej, gdzie także działa Zosia Jaroszewicz. Ugrupowanie to zajmuje się gromadzeniem broni, opieką nad jeńcami wojennymi, przeprowadzaniem akcji. Głównie jednak zajmuje się informacją i agitacją. Związek Walki Wyzwoleńczej wydaje dwutygodnik „Zwyciężymy” i „Biuletyn Radiowy”.

            W tym czasie Zosia podejmuje pracę w firmie budowlanej. W tym czasie trwają „wywózki” do obozów i na przymusowe roboty do Niemiec. Zosia obawia się tego i przenosi się do pracy w Zakładach Szklarskich.

            W styczniu 1942 r. wstępuje do Polskiej Partii Robotniczej. Zajmuje się rozprowadzaniem prasy konspiracyjnej.

            W 1942r. Zosia wraz z rodzicami i bratem przeprowadza się na wieś z powodu trudnych warunków życia. Na wsi prowadzi zajęcia dyskusyjno – lekcyjne dla dzieci. Z transportu dzieci wywożonych pociągami do obozów koncentracyjnych Zosia ratuje siedmioletniego chorego chłopca. Zabiera go do swojego domu i opiekuje się nim. W kwietniu 1943 r. wraca do Warszawy. Zdaje egzaminy na Studia Medyczne.

            W Warszawie dalej działa w Związku Walki Wyzwoleńczej. Pomaga także Żydom w getcie Warszawskim. Zofia Jaroszewicz pracuje w redakcji „Walki Młodych” i „Poradnika Oświatowego”. Jest drukarzem, kolporterem, redaktorem. (Tygodnik Walka Młodych było to pismo społeczno-polityczne dla młodzieży, wydawane w latach 1943-1944 w Warszawie jako konspiracyjny organ Związku Walki Młodych pod redakcją Hanny Szapiro i Jana Krasickiego. Pismo publikowało dokumenty Związku, prozę, poezję, relacje z walk przeciw okupantowi.)

            Na początku 1944 r. Zosia zostaje wybrana na przewodniczącą Zarządu Warszawskiego ZWM. W sierpniu 1944 r. w czasie Powstania Warszawskiego Zosia zajmuje się kolportacją „Głosu Warszawy”. Jest także łączniczką, działa w ogromnym niebezpieczeństwie, pod ostrzałem walk na ulicach Warszawy.

            Niemcy wywożą ludność Warszawy do obozów pracy i obozów koncentracyjnych. W Warszawie jest bardzo niebezpiecznie. Zosia często zmienia miejsce zamieszkania. Pod koniec sierpnia 1944 r. Zosia wraz z innymi działaczami młodzieżowymi próbują wydostać się z Warszawy, ale drogi wyjazdowe są już obstawione przez hitlerowców. Nie mogąc przedostać się do partyzantki ukrywają się w Zielonce pod Warszawą. W strzelaninie Zosia zostaje ranna w nogę. Koledzy zanoszą ją do Anina do szpitala. Z powodu braku leków wywiązuje się u Zosi tężec. Umiera 17 września 1944 r.

            Została pochowana na cmentarzu Wojskowym na Powązkach gdzie wyryto napis: Zofia Jaroszewicz  kpt. „Katarzyna” żyła lat 23. Poległa we wrześniu 1944 roku w walce o wolność, Polskę i Lud.

            Bibliografia – Witold Kozłowski „Pola zakwitną makami” Młodzieżowa Agencja Wydawnicza Warszawa 1978 r.

             

             

            Wiersz  Zofii Jaroszewicz  pt. „ Ja wcale nie jestem jednością…”

             

            Ja wcale nie jestem jednością,

            Są we mnie dwie istoty:

            Jedna – cierpliwą mądrością,

            Druga – krzykiem tęsknoty.

             

            Jedna widzi, rozumie i wie,

            Cierpliwie mi każe czekać,

            Druga czuje i cierpi,

            Do walki się rwie,

            Nie umie i nie chce zwlekać.

             

            Gdy zwycięży ma mądrość cierpliwa,

            Świat rozumem jak lancetem potnę.

            Krew – że spływa – trudno, niechaj spływa,

            Jam jest wiedza, kiedyś swego dopnę.

            Gdy zwycięży ma młodość radosna,

            W polu stanę, wiatr mi twarz owieje,

            Krzyknę ludziom: Dziś nadeszła wiosna,

            Dziś już spełniać możemy nadzieje!

             

             

            Fragment wiersza Zofii Jaroszewicz

             

            Sztandary są czerwone,

            Bo krwawiły minione

            Pokolenia. I nas dziś krew plami…

            I czerwień już pozostanie,

            Bo na wiosny spotkanie

            Pola w słońcu zakwitną makami.